Wywiadów promujących The Circle ciąg dalszy!

Pierwszy wywiad pochodzi z Facebooka HERO. Został opublikowany dość dawno, bo 4 lipca (nie mam pojęcia jak mogłam go przeoczyć). Przeprowadził go Hugo Coucke.

Emma: O tak, kocham Paryż, to prawda.

Q: Opisz The Circle w trzech słowach.
Emma: Satyryczny, mroczny i prowokujący.

Q: Opisz Mae, jej osobowość w trzech słowach.
Emma: O dobrych intencjach…
Q: Możesz użyć więcej niż trzech słów, chodzi o cechy charakteru.
Emma: Ok, Mae ma naprawdę dobre intencje, ale niestety traci je pod koniec opowieści.

Q: Która korporacja najbardziej przypomina The Circle? Facebook? Google?
Emma: Hmm… myślę, że The Circle posiada mieszankę cech tych wszystkich potężnych instytucji. Można więc powiedzieć, że przypomina połączenie Google i Facebooka, co byłoby ogromnym skupieniem władzy w jednym miejscu.

Q: I Snapchata, który ukazuje wybrane przez nas momenty naszego życia w dowolnym momencie doby?
Emma: Tak. I właśnie ten fakt uważam za najbardziej niezręczny w całym filmie. To nie jest tak, że opowiadamy o czymś abstrakcyjnym, to w pewnym sensie dzieje się w rzeczywistości.

Q: Co jest najbardziej niepokojące w wirtualnym świecie?
Emma: Myślę, że powierzchowne relacje i możliwość łączności z innymi. Sam fakt, w jaki sposób ja sama obecnie żyję myśląc o tym, co ktoś pomyśli patrząc na daną fotografię. Świat mediów społecznościowych zmienia Twoje spojrzenie na świat.

Q: Założyciel The Circle twierdzi, że „Wiedza jest dobra. Ale wszechwiedza jest lepsza”. Zgadzasz się z tym?
Emma: Nie! (śmiech) Nie sądzę, że tak jest. Uważam, że transparentność jest bardzo ważna w odniesieniu do działalności korporacji, wielkich firm i rządów. Ludzie powinni mieć prawo do prywatności.

Q: Jedną z książek jakie chowałaś w Paryżu była „Opowieści Podręcznej”. Oglądasz serial?
Emma: Tak! Kocham go. Jest niesamowity! Jednym z powodów, dla których wybrałam tę konkretną książkę było to, że wiedziałam o serialu.

Q: Tom Hanks czy Tom Felton?
Emma: (wzdycha) Trudne pytanie. Tom Hanks jest jednym z najwspanialszych ludzi, z jakimi miałam okazję pracować w całym swoim życiu, Tom Felton jest moim najdroższym przyjacielem. Mogę wybrać obu?
Q: To znaczy… (grymas na twarzy)
Emma: (śmiech) Zgódź się, zgódź, zgódź, zgódź! (…) Dziękuję za wywiad!
Q: To ja dziękuję!
Emma: Nie, naprawdę, wyszło wspaniale!

Kolejny wywiad, albo raczej monolog Emmy (nie słyszymy ani nie widzimy zadawanych przez redaktora pytań) znajdziecie na stronie journaldesfemmes.com.

Emma: Pomysł bycia filmowaną 24 godziny na dobę jest jednym z moich najgorszych koszmarów. Myślę, że moja postać, Mae, podczas przebywania w obiektywie przez całą dobę, musiała czuć … wyczerpanie. W takich okolicznościach zazwyczaj staramy pokazać się z tej najlepszej strony, niczym aktorzy na scenie, koncentrujemy się na tym, jak ludzie odbiorą/zinterpretują to, co mówimy. Myślę, że w tego typu społecznościach bardzo ciężko jest pozostać szczerym z samym sobą. Dlatego nie podjęłabym się rzeczy, do których zdolna była moja bohaterka.

Media społecznościowe są wykorzystywane do fantastycznych rzeczy. Najważniejsze według mnie jest upewnienie się, że nie odbierają nam energii.

Co podobało mi się w scenariuszu filmu najbardziej to to, że przedstawiał swego rodzaju mroczną komedię. Jest w nim mnóstwo satyry. Jest to swego rodzaju krytyczny komentarz w odniesieniu do świata, w którym żyjemy obecnie. Zainspirował do przemyśleń. Osobiście kocham produkcje skłaniające do myślenia, poznania zjawisk, o których wcześniej niewiele wiedziałam. Myślę, że ten film stanowi swego rodzaju wyzwanie pod tym względem.

Interesują mnie opowieści, których celem jest przekazanie pewnej historii niekoniecznie oprawionej odnoszącą się do rzeczywistości polityczną otoczką. Ludzie mogą być rozczarowani tego rodzaju eskapizmem (ucieczką od problemów związanych z życiem społecznym, codziennością i rzeczywistością w świat iluzji i wyobrażeń), ale według mnie takie historie są również ważne. Pobudzanie wyobraźni jest dla mnie istotne.

W idei The Circle podoba mi się motyw zjednoczenia ludzi oraz przekonanie założyciela korporacji, że żyjemy razem dla dobra wspólnoty. Jednocześnie przeraża mnie głębokość tego połączenia oraz jego autentyczność. Martwię się, że wyglądając kiedyś przez okno, ujrzę działalność mediów społecznościowych.

W wywiadzie dla francuskiego Yahoo możemy usłyszeć jedno krótkie zdanie:

„Potrzeba udostępniania/dzielenia się (zdjęciami / informacjami) staje się presją, a to, co dotychczas wydawało się wolnością, bardzo szybko może zmienić się w coś zupełnie innego.”

purepeople.com

Q: Uważasz, że obok korzyści płynących z mediów społecznościowych, istnieją także zagrożenia?
Emma: Tak. Myślę, że social media mogą być cudowne: mogą odgrywać niesamowitą rolę w realizowaniu zmian i być cudownym narzędziem komunikacji. Dopiero gdy dane osobowe zgromadzone w wyniku ich działalności znajdą się w jednym miejscu, mogą okazać się niebezpieczne. Bywają niebezpieczne również w momencie udostępniania przez nas informacji na nasz temat bez refleksji nad ewentualnymi konsekwencjami. Smartfony wydają się bezpieczne, są źródłem zabawy, błahostki, korzystanie z ich usług jest łatwizną. Czasami łatwo jest zapomnieć jak ogromny wpływ na nasze przyszłe życie może mieć to, co wrzucamy do sieci.

Q: Co należy mówić dzieciom, aby chronić je przed niebezpieczeństwami płynącymi z działalności social mediów?
Emma: Osobiście powiedziałabym: za każdym razem, kiedy opublikujesz coś w sieci, musisz mieć świadomość tego, że każdy będzie mógł to zobaczyć. Naprawdę sprawi Ci radość fakt, że każdy na świecie zobaczy coś, co właśnie udostępniłeś/aś? Prosiłabym je również, żeby nie czuły żadnego rodzaju presji. Żeby nie martwiły się tak nieistotnymi rzeczami.

Q: Powiesz nam coś o akcji ukrywania kopii „Opowieści Podręcznej” w różnych miejscach Paryża?
Emma: Uwielbiam bezinteresowność tej akcji i akt okazania dobroci komuś obcemu. To, że ukryte książki potrafią utworzyć swego rodzaju więź pomiędzy ludźmi, którzy nie mieli okazji ze sobą rozmawiać. The Book Fairies angażują ludzi, łącząc ich zainteresowania poprzez pismo drukowane. Wszystko funkcjonuje na zasadzie wolontariatu, nikt nie zarabia na tym pieniędzy, ani nie jest reklamowany. To dzielenie się miłością do przeczytanych przez nas historii i dzielenie się pomysłami w zupełnie darmowy sposób. Chciałam podzielić się „Opowieściami Podręcznej”, ponieważ uważam, że historia ta ma swoje odbicie przede wszystkim w wydarzeniach mających miejsce w Ameryce i niestety w różnych innych miejscach na świecie, gdzie wciąż obecne są głosy na temat tego, że kobiety nie powinny w pełni decydować o swoim ciele. Dla mnie jest to jednoczesny krok na przód i krok w tył. Musimy być gotowi do walki w momencie, kiedy ludzie próbują zrobić krok w tył. Niestety nie możemy brać niczego co posiadamy obecnie za pewnik. Ta książka w fantastyczny sposób ukazuje aktualne problemy, o których mówiono już w przeszłości. Historia toczy się kołem i nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że pewne aspekty wolności są nam odbierane. Powoli, powoli, sukcesywnie do momentu, w którym nie dowierzasz własnym oczom i nie wiesz, jak do tego doszło. Myślisz wówczas „łał, nie powinienem/nie powinnam nigdy do tego dopuścić”.

lci.fr

„Dorastałam z tymi ludźmi. Łączy nas prawdziwa życiowa podróż.”

Ostatni wywiad jest dość krótki, ale wykonanie jego transkrypcji to koszmar zarówno dla mnie jak i rodowitych Francuzów, z którymi próbowałam się kontaktować w jego sprawie. Został on przeprowadzony podczas francuskiej premiery The Circle, a Emma wypowiada się w nim na temat swoich fanów. Obiecuję, że jak tylko Eden udostępni transkrypcję, przetłumaczę dla Was fragment rozmowy z aktorką.

Jestem niezmiernie szczęśliwa z wypowiedzi Emmy. Okazuje się, że mamy bardzo podobne zdanie na temat The Circle (moją recenzję znajdziecie tutaj) i tego, co dzieje się aktualnie na światowej arenie politycznej. Kiedy w 2014 roku zaczęłam swoją działalność, mającą na celu wsparcie HeForShe, łamanie stereotypów i szerzenie świadomości nie tylko u swoich czytelników, ale także na szerszą skalę (na temat chociażby tego, czym jest feminizm, jaka jest rola Kampanii HeForShe i do czego mogą doprowadzić skrajnie prawicowe poglądy), wielokrotnie słyszałam głosy pogardy, obserwując brak jakiegokolwiek zainteresowania tematem. Aktorka w zgrabny sposób ujęła, do czego może doprowadzić ignorancja. Obecnie, widząc wysyp feministek walczących o ratowanie sytuacji kobiet w Polsce, zadaję sobie pytanie: Kochane kobiety / specjalistki / absolwentki socjologii / kochane redaktorki magazynów mnożących się jak grzyby po deszczu (inspirowanych Rookie Mag)… gdzie byłyście trzy lata temu? Dlaczego zamiast zapobiegać (kiedy jest na to czas), wybieramy skazaną w większości na niepowodzenie walkę i organizowanie czarnych marszów?